SUBIEKTYWNIE: Plajta dobrych projektów

Ostatnio przeglądałam nasze projekty, które nigdy nie zostały wybrane przez klientów. Mnogość pięknych❤️ prac mnie zauroczyła i jednocześnie zasmuciła.

Zadałam sobie pytanie, dlaczego klienci ich nie wybrali.

W naszej branży produkcyjnej cały proces inwestycji zaczyna się od analizy potrzeb klienta, audytu i wykonania projektów, które są trampoliną do dalszego procesu. Długa i wyboista jest droga od koncepcji, prototypu, do finalnego brandingu obiektu lub całej sieci. Trafna🎯, oryginalna i spójna forma jest celem projektowania, nie tylko aspekt informacyjny i wizerunkowy reklam.

Uważam, że podstawą współpracy projektowej musi być zaufanie, oparte na wcześniejszym uważnym zapoznaniu się z firmą i jej doświadczeniem, portfolio.

Stworzenie dobrego brandingu nie może opierać się na samej tabelce excel i cenie, bo wtedy zwykle pozbywamy się „dobrego”. Jako firma musimy zarabiać, ale chcemy mieć również  poczucie tworzenia „dobrego” brandingu. A dobry branding to wysmakowany design z jednej strony zgodny z Księgą Znaku, z drugiej pięknie korespondujący z otaczającym krajobrazem, architekturą czy stylem dzielnicy.

Lepszy świat opiera się na slow buyers, klientach świadomych, proekologicznych, zwracających uwagę na design i trwałość.

Świadomy klient jest bezcenny, bo cena jest jednym z wielu czynników branych pod uwagę przy współpracy. To klient, który dotyka, pyta, doświadcza, porównuje, chce mieć bezproblemowe użytkowanie, produkt na lata, jest wrażliwy na estetykę, szuka ekologicznych rozwiązań, pragnie dobrego rozwiązania w szerszym rozumieniu niż tylko firma.

Zastanawiałam się, dlaczego czasem bardzo dobre projekty, które były wynikiem dobrego zbadania potrzeb klienta i które wywoływały naszą ekscytację, nie doszły do skutku, spaliły na panewce?
Oto kilka powodów, które są wynikiem mojej analizy:

1️⃣ Klient forsował swoją koncepcję, która nie była właściwa i wartościowa, a  my nie byliśmy wystarczająco skuteczni w naruszeniu status quo klienta i zmienienia jego punktu widzenia

2️⃣Klienci często mają swoją wizję, ale nie indywidualizują projektów, powielają to co już istnieje, więc tracą wyjątkowość

3️⃣Szef Klienta oddelegował zadanie osobie, która miała niewystarczającą wiedzę lub kompetencje do realizacji tego przedsięwzięcia.

4️⃣Klienci często odwołują się do inspiracji, które dobrze funkcjonują w danym środowisku, ale wyrwane z kontekstu architektonicznego już nie.

5️⃣Osoba delegująca zadanie po stronie Klienta była później bardzo daleko ustaleń, ominęła cały customer journey i na sam koniec włączyła się i podjęła decyzję, nie znając szczegółów, niuansów, doradztwa, wniosków, prototypów oraz ogromu pracy.

6️⃣Wymagania osoby delegującej były inne niż osoby oddelegowanej.

7️⃣Klient nie miał w naszej branży wcześniejszych doświadczeń, zarówno tych dobrych, jak i tych złych.

Pracujmy świadomie, usuwajmy wyżej wymienione przeszkody w dobrej komunikacji, twórzmy dobre brandy, które nie tylko są widoczne, ale wyjątkowe i pięknie korespondujące z krajobrazem i zmieniającym się światem.

Niech klienci będą naszymi muzami❤️
Tego sobie i Wam życzę.
Ola Włodarczyk