Co ma pogoda do reklamy?

Wszystkim wydaje się, że Polska leży w dość spokojnej strefie klimatycznej – rzadko można spotkać trąbę powietrzną, nie występują ulewne monsuny, ani siarczyste syberyjskich mrozy, a na tsunami nawet nie mamy szans. Jak zatem nasza łagodna i przyjazna pogoda może wpływać na reklamę?

LATO

Piękna pogoda, świecące słońce, wysoka temperatura – kto by pomyślał, że takie warunki mogą być destrukcyjne dla reklamy zewnętrznej? A jednak – letnim wrogiem oznakowania jest słońce, promienie UV oraz temperatura. Promienie słoneczne i UV wpływają na kolor reklamy – źle zabezpieczona farba blaknie na silnym słońcu i może się łuszczyć. Najbardziej narażony jest kolor żółty. Każda farba składa się z pigmentów. Pigmenty żółtej farby są pochodzenia syntetycznego, dlatego pod wpływem promieniowania UV ich cząstki rozpadają się i tracą kolor. Wysoka temperatura natomiast może wpływać na naprężenia blachy i materiałów z rodziny PMMA, czyli plastików, które pracują, kurczą się, rozprężają. Zła instalacja może powodować pęknięcia, pofałdowania, wygięcia i rozszczelnienia.

JESIEŃ-ZIMA

Po pięknym i słonecznym lecie rozpoczyna się jesień – zaczyna spadać temperatura, zwiększać częstotliwość opadów deszczu i śniegu. Polski krajobraz pokrywa lód. I tu zaczynają się kolejne kłopoty dla reklamy. Opady deszczu i zwiększenie wilgotności w źle zabezpieczonej reklamie mogą przyczynić się do powstawania rdzy i zniszczenia struktury farby, zacieki. W takiej pogodzie mogą ucierpieć również diody – gdy w reklamie zastosowane są te z IP niższym niż 68.  Wtedy reklama jest nieestetyczna, bo widać ubytki światła.

Podsumowując amplitudy temperaturowe +40* / -40* powodują, że jakość reklam musi być wysoka.

Sorry, taki mamy klimat